meta name="description" content=" Gen. Haller w Los Angeles, tajemniczy list napisany w pociągu i  święconka na Wielkanoc Jest rok 1923. Generał Józef Haller wjechał na dworzec... - czytaj więcej na polanegri.pl !" /> polanegri.pl - Generał Józef Haller wjechał na dworzec...
AktualnosciBiografiaIzba PamieciFestiwalStowarzyszeniePrasa o nasKontakt
WystawaSponsorzy
7 Przegląd Twórczośći Filmowej

Generał Józef Haller wjechał na dworzec...

Gen. Haller w Los Angeles, tajemniczy list napisany w pociągu i  święconka na Wielkanoc

Jest rok 1923. Generał Józef Haller wjechał na dworzec kolei Pensylwańskiej pociągiem specjalnym. Witały go tłumy ludzi, armia Stanów Zjednoczonych i amerykańska Legia , ale jako pierwsza powitała go bukietem róż Pola Negri. Podczas pobytu w Los Angeles, generał mieszkał u niej w Beverly Hills. Pola wydała na jego cześć wspaniałe przyjęcie w Biltmore.

List, jaki potem napisał Haller w podziękowaniu za gościnę jest piękny i wzruszający, dlatego warto go przeczytać, chociaż poświęciliśmy trochę czasu na odszyfrowanie pisma generała.

  

 

 

Pola Negri zawsze podkreślała z dumą, ze jest Polką. W okresie plebiscytu na Śląsku, antypolskie nastroje przeniosły się również na plan filmowy w „Ufie”. Jeden z obecnych na planie krzyknął: „Nie dostaną go te polskie świnie!”. „Tyś sam świnia! Łotr! Łajdak!” – odpowiedziała mu Pola.

Nie obyło się bez procesu sądowego, w którym oskarżono aktorkę o zniewagę oraz insynuowano, że jest warszawską żydówką. Ostatecznie została uniewinniona.

Podobno  przyczyną definitywnego zerwania Poli z przystojnym Rodem La Rocque było jego kpiące niedowierzanie w elektryczne dzwonki u drzwi w Polsce. Tego było Poli za wiele! Jej pies Czinczik od lat żywo reagował na te dźwięki, a tu takie pojęcie o  ojczyźnie, o Polsce…

Negri była znana z wielkiego serca, wspierała wiele akcji charytatywnych, Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża, Polonię osiedlającą się w pobliżu jej miejsca zamieszkania w Stanach Zjednoczonych i we Francji. Często gościła i wspomagała liczną rodzinę. Razem z matką były żarliwymi katoliczkami i fundatorkami kościoła polskiego w Los Angeles. Kultywowały polskie tradycje i obyczaje, celebrując np.  wielkanocne śniadania i wigilię.

Kiedy Pola Negri przybyła w 1922 roku  do Ameryki, złożyła w Chicago wieniec na pomniku Kościuszki, a wieczorem w Domu Polskim mówiła do obecnych, że nie jest tu jedynie w celu szukania chwały osobistej lub majątku. „Pragnę rozsławić imię nasze, pragnę choćby skromną cegiełką przyczynić się do wielkości i sławy naszej odrodzonej, ukochanej Ojczyzny…”