meta name="description" content=" Dorota de Biron celebrytka z XVIII wieku i Lady Gaga, ikona współczesności to zestawienie wizerunków dwóch kobiet, które o... - czytaj więcej na polanegri.pl !" /> polanegri.pl - POLA NEGRI - GWIAZDA I CELEBRYTKA
AktualnosciBiografiaIzba PamieciFestiwalStowarzyszeniePrasa o nasKontakt
WystawaSponsorzy
7 Przegląd Twórczośći Filmowej

POLA NEGRI - GWIAZDA I CELEBRYTKA

Dorota de Biron celebrytka z XVIII wieku i Lady Gaga, ikona współczesności to zestawienie wizerunków dwóch kobiet, które osiągnęły wysoki status w społeczeństwie swojej epoki. Maska mumii i sarkofag kapłana unieśmiertelniały egipskich władców, a monarsze insygnia i strój koronacyjny propagowały splendor ziemskiej władzy. "Wywyższeni. Od faraona do Lady Gagi " to wystawa wyjątkowa, którą możemy oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie . Opowiada o celebrytach, ludziach sukcesu, mechanizmach władzy i wszechobecnej hierarchii od czasów najdawniejszych po dzisiejszy świat, zdominowany przez media. Nic więc dziwnego, że Pola Negri – supergwiazda światowego formatu w okresie filmu niemego, największa jaką Polska wydała - znalazła się w tym zacnym gronie.

Czy talent, czy też ciężka praca, szczęście, przypadek, zbieg okoliczności, czy może skrupulatne planowanie, a może wszystko to razem sprawia, że spełniamy swoje marzenia. Pola od zawsze wiedziała, że zdobędzie sławę. Była wyjątkową kobietą, aktorką o wielu twarzach, talentach i umiejętnościach. Wystąpiła w 64 produkcjach . Nagrała wiele utworów muzycznych, m.in. lubianą piosenkę "Paradise" oraz, jakże dobrze znany na całym świecie szlagier "Tango Notturno". Największa kariera aktorska Negri przypadła na lata 20. Nakręciła w tym czasie 20 filmów, zarabiając milion dolarów rocznie. Uwielbiała luksus. Jak kolacja, to na 50 osób, jeśli bankiet, to na 500... Szalone lata dwudzieste XX wieku! Przyjęcia, bale, romanse! Wytworne suknie, najdroższy szampan, blask pereł i brylantów.

Śmigają limuzyny po szosach Kalifornji,
Lokaje, czarne negry, podają coktail na tacach.
W salonach Poli Negri najświetniej, najwytworniej...
Złoto ze słońcem się pieści w jej lazurowych pałacach.
Frag. wiersza Lucjana Faleńskiego "Pola Negri"


"Nosiła futra, które kosztowały tysiące dolarów, i biżuterię wartą ponad milion. Jadła wyłącznie najwytworniejsze potrawy, i piła najlepszego szampana. Używała złotej zapalniczki. Ogromną przyjemność sprawiało jej bywanie w operze i oglądanie dzieł sztuki. Owszem, miała buntowniczą naturę, ale jednocześnie była kobietą o dużym obyciu towarzyskim i dobrym smaku"- M. Kotowski " Pola Negri – legenda Hollywood".

Będąca częstym gościem Loda Halama wspominała: "Zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Bardzo blada, o pięknych dużych oczach, czarnych jak heban włosach i szalenie niskim głosie. Prawdziwa femme fatale... Przyjęła nas w ogrodzie, piliśmy szampana i gawędziliśmy o warszawskich teatrach."

"Negri stwarzała formy i jednocześnie na życzenie wytwórni poddawała się machinie reklamy i potędze prasy, która tworzyła własną rzeczywistość. Pozwalała sobie na drobne ekstrawagancje . Zadziwiała noszeniem nieznanych w Kalifornii kozaczków, greckich sandałów, turbanów, malowaniem paznokci u stóp na czerwono i bladą , nigdy nieuróżowaną twarzą. Przechadzała się po Hollywood z tygrysem na smyczy, a w czasie przejażdżek białym Rolls-royce’em wyposażonym w klamki z kości słoniowej towarzyszyły jej dwa rasowe wilczury"- ("Między Broadwayem a Hollywood"- M. Szydłowska). Nie wyprowadzała z błędu, kiedy prasa rozwodziła się na temat rzekomego konfliktu z Glorią Swanson. Godziła się na to, by wytwórnie tworzyły legendy. Taka była cena sukcesu. Natomiast prywatnie starała się być tajemnicza, twierdząc, że im mniej będą widzieć tym więcej będą o niej mówić. I nie myliła się. Bywając tylko tam, gdzie trzeba, z kim trzeba i kiedy trzeba wzbudzała wielką sensację. Jak przetrzeć szlaki, pozbyć się kompleksów i nieśmiałości, Greta Garbo dowiedziała się od Poli Negri, która wprowadziła Szwedkę na salony w Hollywood. Spotykała się z ludźmi nauki. Przyjaźń z Albertem Einsteinem ceniła sobie szczególnie. Wpływ przyjaciela można zauważyć w rozmyślaniach Poli zawartych w książce "Życie i marzenie w kinie" (wydaną we Francji 1926 r.) Autorka jawi nam się jako bystra obserwatorka otaczającego świata. Jednak nie skupia się tylko na tym, co widzi i przeżywa. Docieka przyczyn, porównuje, wyciąga wnioski. Jej wyobraźnia czasami szybko galopuje, zmuszając czytelnika do mega koncentracji. Przypowieści Poli Negri o egzystencjalnym zabarwieniu, rady dla przyszłych adeptów sztuki filmowej oraz wizje przyszłości czynią z niej kobietę o bardzo szerokich horyzontach myślowych. Nic więc dziwnego, że jej spotkania i rozmowy z Albertem mogły trwać w nieskończoność... Byli do siebie podobni. Pola Negri jako pionierka wyzwolonych kobiet odważnie kroczyła po trudnych i nieznanych ścieżkach życia, torowała drogę pewnością siebie, uporem i konsekwencją. Działała instynktownie, czasem pochopnie, chaotycznie, ale tylko na pozór. Dbała o karierę , umiejętnie wykorzystywała status gwiazdy inwestując w siebie. Była zdolną i inteligentną kobietą, tak więc szybko pojęła zasady, idealnie wpasowując się w realia ówczesnego, wielkiego świata, który dzisiaj nazywamy popularnie "show – biznesem". To ona była twarzą Paramount Pictures, wspierała wiele akcji charytatywnych, to ona przechadzała się z pumą po londyńskim bulwarze, to ona na premierze "Księżycowych prządek" zapierała dech w piersiach członkom zespołu The Beatles, dla których była "żywą legendą kina". "W kinie, jak w życiu, trzeba zająć dobre miejsce."- pisała. J. Basinger tak to ujęła - "...była nie tylko aktorką, ale przede wszystkim swoistym fenomenem kulturowym. To właśnie w jej czasach i z jej udziałem kształtował się żywy do dziś, pełen magii i blichtru, mit "fabryki snów" oraz jego wpływ ma masową wyobraźnię". "Byliśmy pierwszymi idolami środków masowego przekazu. Ci wszyscy, którzy przyszli po nas, dostosowali się do już istniejących, stworzonych przez nas form"- słusznie stwierdziła Pola w "Pamiętniku Gwiazdy". Z tym, że reklama Poli Negri szła w parze z niekwestionowanym talentem aktorki i jej innymi wszechstronnymi umiejętnościami. Wyprzedziła swoje czasy nie tylko lansowaną modą, stylem bycia, ekstrawaganckimi manierami, ale i ceną, jaką przyszło jej zapłacić za luksus nazywania kobietą wyzwoloną i niezależną. Żyjąc w tłumie, była samotnym człowiekiem. Jakże to współcześnie brzmi... Kochały ją miliony, zaś u kresu życia, została przy niej tylko garstka najbliższych przyjaciół.

Dorota Łańcucka, Dorota Marcinkowska