meta name="description" content=" Miały tak wiele wspólnego, a były zupełnie inne… Zarówno jedna, jak i druga nie potrzebowała króla, żeby b... - czytaj więcej na polanegri.pl !" /> polanegri.pl - Pola Negri i Greta Garbo
AktualnosciBiografiaIzba PamieciFestiwalStowarzyszeniePrasa o nasKontakt
WystawaSponsorzy
7 Przegląd Twórczośći Filmowej

Pola Negri i Greta Garbo

Miały tak wiele wspólnego, a były zupełnie inne… Zarówno jedna, jak i druga nie potrzebowała króla, żeby być królową, Królową Hollywood. Ikony światowego kina w podobnym czasie rozpoczęły amerykańską karierę filmową i podobnie ją zakończyły, chociaż sukcesy w produkcjach dźwiękowych Garbo z powodzeniem kontynuowała w Stanach Zjednoczonych, a Pola w Niemczech. Obydwie pochodziły z Europy, z ubogich rodzin. Młodsza o 8 lat szwedzka koleżanka naszej Rodaczki przyjęła artystyczny pseudonim i Greta Lovisa Gustafson podzieliła los Barbary Apolonii  Chalupec  (Chałupiec).
Kiedy Greta Garbo przybyła do Hollywood, potrzebowała wsparcia i rady. Jak przetrzeć szlaki, pozbyć się kompleksów i nieśmiałości dowiedziała się od Poli Negri podczas kolacji w jej rezydencji, gdzie zaprosił ją Mauritz Stiller. Bo Garbo miała swojego mistrza, tak jak Negri swojego. Ale nie na wyłączność! I tak w 1926 roku Pola nakręciła ze Stillerem „Hotel Imperial”, a w 1927 „Spowiedź uczciwej kobiety”, za to Greta pod okiem niemieckiego reżysera Ernsta Lubitscha  w „Ninoczce” z 1939 roku ujawniła, przeważnie skrywane,  poczucie humoru. Wszystkie 3 filmy okazały się bardzo udane!


Boska Greta była twarzą MGM, a Pola firmowała Paramount Pictures. I chociaż okres ich aktywności filmowej jest podobny, to jednak Polka wystąpiła w 63 filmach, a Szwedka w 27.

  

Pola Negri w filmie  "Hiszpańska tancerka " (USA, 1923) i Greta Garbo w filmie  "Słowik hiszpański " (USA, 1925)


Różniły się typem urody, wzrostem – Greta przy wzroście 170 cm była w tamtym czasie uznawana za bardzo wysoką kobietę. Różnił je także styl gry aktorskiej, ale już nie otrzymywane role. A już najmniej punktów  stycznych daje się zauważyć w ich sposobie  bycia, upodobaniach i kreowaniu wizerunku filmowej gwiazdy. Tę sztukę Negri opanowała do perfekcji – wystawne kolacje, przyjęcia, futra i najdroższe kolekcje biżuterii, z tego słynęła! To ona wskazywała kierunek i trendy w modzie i makijażu, miała cechy rasowej celebrytki profesjonalnie dbającej o reklamę, która była uzasadniona. Wspierała bowiem niekwestionowany talent aktorski i wszechstronne artystyczne umiejętności (taniec, śpiew), których potem nikt nie powielił. Na ekranie dominowała zawsze jej wyjątkowa charyzma, reszta była tylko tłem. Pola urodziła się po to, by grać.


Garbo z kolei była typem gwiazdy wycofanej, do której przylgnęła łatka „Sfinksa Hollywood”. Jej słowa „Chcę zostać sama”, wypowiedziane w obrazie z 1932 roku „Ludzie w hotelu” wyrażają nie tylko filmową kwestię. A może jej tajemniczość to mit?  Może. Ale dzięki temu była magiczna i fascynująca, i taką chcemy ją pamiętać. Mimo, że nie oddała życia ani duszy filmom.

Dorota Łańcucka

  

Pola Negri w jednej z filmowych kreacji i Greta Garbo w filmie  "Mata Hari " (USA, 1931)