meta name="description" content=" Kontynuując historię debiutów Poli Negri, postanowiliśmy przybliżyć i nieco rozwinąć temat, opierając się na... - czytaj więcej na polanegri.pl !" /> polanegri.pl - Debiuty Poli cd...
AktualnosciBiografiaIzba PamieciFestiwalStowarzyszeniePrasa o nasKontakt
WystawaSponsorzy
7 Przegląd Twórczośći Filmowej

Debiuty Poli cd...

Kontynuując historię debiutów Poli Negri, postanowiliśmy przybliżyć i nieco rozwinąć temat, opierając się na materiałach, jakie posiadamy w naszych zbiorach.

      Jak wiemy, Pola debiutowała jako nastolatka.. Pomimo świetnych recenzji, początki na deskach teatru nie były łatwe dla młodej adeptki. Utalentowana i bardzo pracowita aktorka miała jedno utrapienie, a mianowicie zbyt ochrypły głos. „Stary Rapacki jako reżyser „Szlakiem legionów” , włosy sobie wyrywał, gdy mówiła jedną z ważniejszych ról w tej sztuce.” -wspomina Adam Grzymała-Siedlecki. Nie wszyscy wierzyli w sukces ambitnej dziewczyny. Niektórzy poprzez pryzmat jej głosu, podkpiwali sobie z jej talentu. Do momentu, kiedy zagrała główną rolę w pantomimie „Sumurun”(1913 r.). Pisano wówczas: „ Panna Negri grała jak skończona artystka dramatyczna. Nie mówiła, ale ta „pieśń bez słów” miała swą niemą wymowę tak dobitną, tyle w grze było szlachetności i siły wyrazu, (…) posiadała tyle ekspresji w geście i ruchu, że powstała stąd całość elastyczna, niezwykle harmonijna i pełna wdzięku. Karnacja ciała śniada i czarne włosy przyczyniły się jeszcze bardziej do ogólnego świetnego wrażenia”.

    Jakie emocje wywołała w trakcie występu, idealnie opisał reżyser Ryszard Ordyński: „Już pierwsze ukazanie się tancerki w oknie budy jarmarcznej wywołało na widowni, składającej się z samych prawie artystów i przyjaciół teatru, szmerek. Gdy zeszła na podium taneczne, wyczułem, że skoncentrowała na sobie całą uwagę .Górne tajemnicze niebieskie oświetlenie w połączeniu z czerwonym reflektorem stworzyło efekt fascynujący. Na brązowej, lśniącej skórze tancerki tworzyły się bajeczne refleksy spotykających się świateł”.

pola  pola
zbiory LTK im. Poli Negri

    Po sukcesie „ Sumurun”, dyrektor Aleksander Reichman, prawdopodobnie specjalnie dla Poli Negri wznowił operę Daniela Aubera „Niema z Portici”. Miało to miejsce w 1915 roku, kiedy to przestał obowiązywać zakaz carskiej cenzury, ze względu na rewolucyjne treści zawarte w sztuce. W operze, poza Polą w roli tytułowej , wzięli m.in. udział Julia Mechówna i Adam Dobosz. Rola odtwórczyni partii tytułowej sprowadza się do tańca i gry aktorskiej, a to dlatego, że ówczesna primadonna opery paryskiej nie była w stanie wykonać swojej partii na miarę partii napisanych dla jej scenicznych partnerów. Pola nie zawiodła , potwierdziła znakomitą formę, popisała się wyrazistością granej postaci, ujęła wszystkich wymowną mimiką . Po występie pisano: „Pola Negri święciła istotny triumf. Dzięki (..)mimice i (…)gestowi, dzięki temperamentowi artystki „Niema” osiągnęła wysokie napięcie dramatyczne i nadała fizjonomii Fenelli prawdziwe rumieńce życia.(..)Przede wszystkim p. Pola Negri ekspresją twarzy i gestów jest zdolna(…) ujawniać całą tragedię, wrzącą w duszy Fenelli.(…)Rozumieć można każde jej słowo wypowiedziane i muzykę tego słowa wyśpiewaną przez nią rękami i ekspresją twarzy”.

    Zdarzały się też słowa krytyki, mówiące o „przerysowaniach gestycznych”, zalecano „nieco powściągliwości w ruchach”, jednak dla kariery Poli nie stanowiły one większego zagrożenia. Publiczność kochała ją taką, jaka była. Nadszedł czas na wielkie zmiany, Pola miała to wszystko, co potrzebne było, aby grać w kinie- niemym kinie. Jednak na samym początku jej miłość do kina nie była jednoznaczna. Traktowała film jako zabawną nowość, a teatr, jako jedyne miejsce, gdzie można wykazać się talentem aktorskim. Paradoksalnie, to nie teatr, lecz kino stało się trampoliną do wielkiej kariery. Trafnie ujął to Juliusz Kydryński :

    ( kino )…„ początkujące wówczas, jak i ona sama. Wzrastali już potem razem – Pola i film – i razem podbijali świat”.                       

                                                                                                    Dorota Marcinkowska      

pola