meta name="description" content="       Festiwal, festiwal i już po festiwalu...adrenalina opadła, jakoś tak pusto i cicho, ale miło... Jeszcze tylko... - czytaj więcej na polanegri.pl !" /> polanegri.pl - Podsumowanie festiwalu
AktualnosciBiografiaIzba PamieciFestiwalStowarzyszeniePrasa o nasKontakt
WystawaSponsorzy
7 Przegląd Twórczośći Filmowej

Podsumowanie festiwalu

      Festiwal, festiwal i już po festiwalu...adrenalina opadła, jakoś tak pusto i cicho, ale miło... Jeszcze tylko wspólne refleksje, podsumowania i można odpocząć... do września, a potem znowu ruszy machina projektów, przygotowań, aż wreszcie realizacji imprezy, bo to, co widzą wszyscy, to tylko część końcowa całej układanki.

      Tegoroczny Przegląd zaskoczył wszystkich liczną frekwencją, rozpoczynając od piątku, kiedy to powoli, trochę niepewnie, zapełniała się do ostatniego krzesła sala Nawojki, a kończąc niedzielną galą , w czasie której nasze małe, stare kino dosłownie “pękało w szwach”. Można stwierdzić, że co najmniej od paru lat, nie było tak dużego zainteresowania ze strony widzów, tym bardziej trzydniową imprezą.

      Nie ma co się dziwić, oferta obejmowała szeroki wachlarz rozrywki intelektualnej. Każdy znalazł coś dla siebie. Jedni przyszli wysłuchać Tomasza Raczka, który ogromną wiedzę na temat kinematografii potrafi przekazać w sposób niezwykle ciekawy. Miłośnicy starego kina chętnie powrócili do lat międzywojnia za sprawą filmów z Polą na ekranie, jeszcze inni kochający teatr zatopili się bez reszty w sztuce Kazimierza Brauna pt.”Opowieści Poli Negri” w wykonaniu aktorek Teatru Polskiego w Kanadzie, Marii Nowotarskiej i Agaty Pilitowskiej. Młodzież przyszła kibicować swoim rówieśnikom prezentującym “Piosenki ilustrowane” pod kierunkiem Wandy Mróz. Zapewne nie było im łatwo występować przed prawdziwymi znawcami tematu, jednak można z całą pewnością powiedzieć, że mamy bardzo uzdolnionych młodych ludzi, za których należy mocno ściskać kciuki, życząc dalszych sukcesów na scenie.

      Mile zaskoczona stała się być publiczność sobotniego popołudnia, kiedy to po projekcji filmu ”Generał Nil” okazało się, że Olgierd Łukaszewicz, odtwórca głównej roli, jest już z nami, na żywo! Chcąc nie chcąc, jego osoba pomogła płynnie przejść z tematu mrocznej przeszłości wczesnego PRL-u w magiczną atmosferę cudownego wieczoru.

      W kuluarach kina, podczas przerw toczyły się rozmowy, ktoś udzielał wywiadu, ktoś inny nawiązywał nowe znajomości. Były autografy, wspólne zdjęcia, gwiazdy mieszały się w tłumie, każdy mógł napić się aromatycznej kawy, herbaty, poczęstować pysznym sernikiem lub jabłecznikiem, a na prawdziwie zgłodniałych czekały apetyczne kanapki.

      Ostatni dzień już od przedpołudnia rozpoczął się słynną satyryczną parodią “Trędowatej”, którą przybliżyli nam niezwykli aktorzy-amatorzy, Parlamentarzystki Sejmu RP: Julia Pitera, Agnieszka Hanajczyk, Irena Tomaszak-Zesiuk, Ewa Kierzkowska i Domicela Kopaczewska oraz w mniejszości panowie: Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki i Radny Sejmiku Sławomir Kopyść. Fragmenty sztuki “Na ustach grzechu” Magdaleny Samozwaniec rozśmieszały do łez nie tylko widzów, ale i samych grających. Świetny pomysł, dzięki któremu mieliśmy okazję poznać ważne i poważne na codzień osobistości sceny politycznej w innej odsłonie, lekkiej i z dużą dawką humoru.

      Po tym niezwykle wesołym i nieco frywolnym temacie, nadszedł czas na główną uroczystość, a wraz z nią na wielką gwiazdę polskiego kina. Olgierd Łukaszewicz, bo o nim mowa, jest znanym, docenianym aktorem teatru i kina w Europie, to wyjątkowa osobowość, człowiek prawy i szlachetny. Nasz gość, w pełnej gali, przy dźwiękach fanfar (tak, była także orkiestra dęta) otrzymał Politkę, statuetkę ufundowaną przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

      Po południu natomiast czekały nas emocje związane z dwiema młodymi, pięknymi, a zarazem zupełnie różnymi od siebie kobietami. Pierwsza - Kasia Zielińska, niezwykle dynamiczna, przepełniona seksapilem, zelektryzowała widownię przebojami z recitalu

“ Powróćmy jak za dawnych lat...”.

      Chwilę później zauroczyła nas Izabella Miko. Śliczna, drobna dziewczyna weszła pewnym krokiem na scenę naszego starego kina. Z gracją przyjęła statuetkę Politki, a następnie w rozmowie z Ewą Wojciechowską opowiedziała nam o śmiesznych i radosnych chwilach z dzieciństwa, o swojej amerykańskiej karierze i przede wszystkim o wielkiej pasji jaką jest ekologia. Iza jest tak pozytywnie zakręcona w temacie ochrony środowiska, że zasługuje na tytuł Super Eko Bohaterki lub, jak kto woli, Ambasadorki Przyrody! To niesamowite, ile siły i pozytywnej energii mieści się w tej, na pozór, delikatnej i kruchej osóbce. Nasza gwiazda znalazła także czas dla fanów, rozdając autografy oraz pozując do wspólnych fotografii. Na koniec udzieliwszy paru wywiadów, odjechała do Warszawy.

      A my, na zakończenie, naładowani pozytywnymi rytmami z filmu “Kochaj i tańcz”, trochę oszołomieni wielkim światem, z którym przyszło nam się zetknąć, wróciliśmy do swoich domów w poczuciu zadowolenia, a może nawet spełnienia...? Tak, spełnienia, ponieważ w Lipnie, w naszym małym uśpionym miasteczku, wreszcie wydarzyło się coś innego, pięknego, niezależnego, dla każdego i w dodatku ponad podziałami.



tekst Dorota Marcinkowska